wtorek, 8 lutego 2011

Prażone

     W stronach mojego dziadka zapiekanka ta jest zapowiedzią jesieni i plonów zebranych z pól.  Takie rodzinne dożynki. Sprasza się na nią do ogrodu mnóstwo gości, rozpala niewielkie ognisko i w towarzystwie miłych rozmów czeka. Najbardziej właśnie na prażone, które robi się w kociołkach lub wielkich garach, przykrywanych darnią (trawą w stronę potrawy, a ziemią do nieba ). Oczywiście w domu też taką zapiekankę można zrobić; smakuje nieco inaczej, ale... Jadamy ją często, obowiązkowo popijając maślanką. Czasem polewam ją na talerzach sosem jogurtowo- czosnkowym. Celowo nie podaję tu ilości warzyw- zależy ona od wielkości naczynia do zapiekania oraz wielkości ognia pod nim. Najpyszniejszą z części jest ta podpieczona, dlatego nie należy przesadzać z ilością wody, którą podlewa się zapiekankę.
Składniki:
ziemniaki (dolna warstwa )
kapusta
marchewki
selery
czerwona fasola
biała część porów
brokuły
jajka
ziemniaki (górna warstwa )
olej
sól
pieprz
posiekana drobno zielona pietruszka
Sposób przyrządzenia:
1. Warzywa pokroić w plastry średniej wielkości.
2. Na dno naczynia wlać niewielką ilość oleju, jeszcze mniejszą wody.
3. Warzywa układać na nich warstwami (kolejność dowolna, ja lubię tą podaną w "składnikach" ).
4. Każdą z warstw przesypywać solą, pieprzem i dużą ilością pietruszki.
5. Piec do miękkości warzyw.
6. Popijać maślanką.
Smacznego!!!

1 komentarz:

  1. W moich stronach do takiego zestawu (albo podobnego) warzyw dodawaliśmy jeszcze grzyby

    OdpowiedzUsuń